Jechał rowerem, choć ledwo stał na nogach. Sprawa trafiła do sądu
Chwiejnie szedł przez Wągrowiec, a potem wsiadł na rower. Młodzi świadkowie przerwali niebezpieczną jazdę.
Materiały dotyczące 19-letniego mężczyzny trafiły do sądu po postępowaniu przeprowadzonym przez policjantów z Zespołu Wykroczeń. Podczas jednego wieczoru dopuścił się kilku wykroczeń i naraził siebie na poważne niebezpieczeństwo. Sytuacja mogła zakończyć się znacznie gorzej, gdyby nie reakcja młodych świadków.
Do zdarzenia doszło w drugiej połowie sierpnia, gdy mężczyzna miał 18 lat. Szedł przez Wągrowiec, mocno się zataczając. W pewnej odległości podążała za nim grupa młodszych chłopców, którzy zwrócili na niego uwagę.
Przy ulicy Przemysłowej mężczyzna postanowił kontynuować drogę na rowerze. Wsiadł na jednoślad z miejskiej stacji wynajmu i ruszył w stronę Osiedla Wschód. Chłopcy widzieli, jak kilkakrotnie się przewracał, stwarzając zagrożenie dla siebie i innych.
Gdy dotarł do końca drogi rowerowej w pobliżu miejskiej obwodnicy, chłopcy zatrzymali go i uniemożliwili mu dalszą jazdę. Mężczyzna mieszka w okolicach Mieściska i zmierzał w tamtym kierunku, choć nie było wiadomo, dokąd dokładnie chciał dotrzeć.
Mężczyznę przejęli policjanci. Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Był także pod wpływem marihuany. Odpowie również za zaśmiecanie, używanie słów wulgarnych i nieobyczajny wybryk.
Policjanci wystąpili do sądu o wymierzenie mu grzywny oraz orzeczenie zakazu kierowania rowerami.
Źródło: policja.gov.pl
Redakcja 24 Wągrowiec
Lokalny serwis informacyjny Wągrowca i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd