Młodzież chciała sobie „dorobić” okradając remontowany dom. Po łup przyjechała matka jednego z nich, była nietrzeźwa.
Czterech sprawców kradzieży kaloryferów z remontowanego domu w Wągrowcu zostało ujętych przez świadków. Na miejsce przyjechała nietrzeźwa matka jednego z nich, która chciała pomóc w transporcie łupu.
Trzech nastolatków i ich starszy kolega postanowili „dorobić” sobie, okradając remontowany dom w centrum Wągrowca. Późnym wieczorem, pod osłoną ciemności, weszli na posesję i zaczęli wynosić kaloryfery. Jednak hałas zwrócił uwagę sąsiadów, którzy zareagowali, udaremnili kradzież i wezwali policję.
W piątek około godziny 22:30 operator numeru alarmowego 112 odebrał zgłoszenie o obywatelskim ujęciu sprawców kradzieży oraz nietrzeźwej kierującej. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów. Ze zgłoszenia wynikało, że z budynku jednorodzinnego w centrum miasta mężczyźni wynoszą kaloryfery i ładują je do samochodu, którym przyjechała nietrzeźwa kobieta. Zgłaszający uniemożliwili kobiecie odjechanie autem.
Policjanci potwierdzili, że kobieta była nietrzeźwa. 44-letnia mieszkanka Wągrowca przyjechała na miejsce Volkswagenem Passatem, mając w organizmie około 0,8 promila alkoholu. Matka chciała pomóc swojemu 15-letniemu synowi oraz jego trzem kolegom w wieku 14, 15 i 20 lat, którzy zamierzali załadować skradzione kaloryfery do jej samochodu.
Wartość strat nie została jeszcze oszacowana. Sprawą trzech nastolatków zajmie się Sąd Rodzinny. W zależności od dalszego biegu sprawy 20-latek odpowie za kradzież, a wymiar kary będzie zależny od wartości skradzionego mienia. Kobieta, która chciała pomóc w przewiezieniu łupu, niezależnie od tego odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości – policjanci już zatrzymali jej prawo jazdy. Grozi jej kara do 3 lat pozbawienia wolności, grzywna od 5 tysięcy złotych oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Źródło: policja.gov.pl